Jak przyjechaliśmy na miejsce to od razu tata zaczął przyrządzać grilla. Była karkówka i kiełbaski, mmniam. Gdy zjedliśmy to tata Nam dał lody, były pyszne. Jak odpoczęliśmy po jedzeniu to zaczęliśmy tańczyć na takiej specjalnej macie do tańczenia, później bawiliśmy się w lalki, taa -.-... Potem poszliśmy do stodoły na belę i skakaliśmy z nich i robiłam zdjęcia, również bawiliśmy się w taką grę co sama wymyśliłam, hahaha, że ja siedzę na wyższej beli i ich spycham na dół i nie pozwalam im wejść, pare razy taki Damian mnie spychał, bo wchodził z innej strony i go nie widziałam, bo byłam zajęta spychaniem 4 dzieci, aż się wywaliłam na twarz, haha. Później graliśmy w ciuciubabkę, i w baba Jagę patrzy! hahha, śmiesznie było i zagraliśmy również w kolory, że ktoś mówił jakichś kolor i każdy musiał go dotknąć
Jestem teraz strasznie zmęczona i lecę pod prysznic, paa :*!